Archiwum informacji 2008


Startuje Skierniewicka Liga Piłki Nożnej Halowej!!!

30 listopada zainauguruje rozgrywki SLPNH, terminarze, wyniki, tabele, składy oraz strzelcy bramek drużyn Sorento występujących w I i II lidze dostępne będą w zakładce HALÓWKA!!!
Bardzo możliwe że dostępne też będą wyniki niższych lig halowych!!!


3 punkty na koniec rundy jesiennej!!!
                   09.11.08

Sobpol Konopnica - Sorento Zadębie Skierniewice 0:1 (0:1)
Bramka:
Daniel Karwat

Skład Sorento:
Jarosław Kot, Krzysztof Tomaszewski, Jarosław Skrzypiński, Marek Matuszewski, Paweł Kazanowski, Adam Bieganowski, Dariusz Popek, Grzegorz Młynarski, Piotr Macias, Łuksz Łojsczyk, Daniel Karwat,
Zawodnicy rezerwowi:
Daniel Tomaszewski, Jarosław Poliński


Skromne zwycięstwo!!!
                                            02.11.08

Sorento Zadębie Skierniewice - LKS Grabice 2:1 (2:0)
Bramki dla Sorento:
Grzegorz Mlynarski
Piotr Macias

Skład Sorento:
Mariusz Łojszczyk, Krzysztof Tomaszewski, Marcin Kędziora, Marek Matuszewski, Grzegorz Młynarski, Janusz Szustakowski, Dariusz Popek, Daniel Karwat, Łuksz Łojszczyk, Piotr Macias, Zbigniew Petrynowski
Na zmiany wchodzili:
Paweł Kazanowski, Daniel Tomaszewski, Michał Kowal, Jaroslaw Skrzypiński,
Ławka rezerwowych:
Jarosław Poliński, Jarosław Kot,




Jak doszło do porażki w Regnowie
                      31.10.08

Niestety, wracamy z wyjazdowego spotkania z Sokołem Regnów na tarczy, tym samym wicelider klasy „A” traci do Sorento już tylko jeden punkcik i sytuacja w tabeli robi się coraz ciekawsza.
Jak doszło do porażki lidera w Regnowie.
Już w pierwszej minucie meczu, jeden z naszych najlepszych pomocników Piotr Macias zostaje w bardzo brutalny sposób potraktowany przez rywala, ostre wejście skończyło się tym że Piotr musiał w drugiej połowie opuścić murawę, narzekając przez całe spotkanie na bolącą nogę. To wejście było początkiem do ostrej a czasami wręcz brutalnej gry miejscowych, na które sędzia główny tych zawodów patrzył z przymrużeniem oka. W pierwszych 30 minutach spotkania, to my stwarzamy większe zagrożenie pod bramką Sokoła, mamy trzy bardzo klarowne sytuacje po których bez wątpienia powinniśmy uzyskać prowadzenie w tym spotkaniu, lecz niestety brakowało skuteczności. Nasza nieudolność strzelecka bardzo szybko się mści i gospodarze otwierają wynik spotkania. Rzut rożny z lewej strony, nasz bramkarz Mariusz Łojszczyk piąstkuje piłkę ale bardzo nieczysto i ta trafia pod nogi rywali w naszym polu karnym, strzał wybija z linii bramkowej Jarosław Skrzypiński, lecz piłka znowu pada łupem gospodarzy i w olbrzymim zamieszaniu płaskim strzałem z 10 metrów tracimy bramkę.
Po stracie gola zmieniamy ustawienie, tym samym narażamy się na groźniejsze akcje miejscowych i jeszcze przed przerwą po jednym z kontrataków słupek ratuje naszą drużynę od utraty drugiej bramki.
Na drugą połowę wychodzimy mocno zmotywowani z wielką ochotą do gry i do odrabiania strat. Lecz już po pierwszym gwizdku w drugiej połowie zawodnicy z Regnowa bardzo często faulując, odbierają nam wszelką ochotę do gry. W pierwszym kwadransie drugiej połowy nie było chyba minuty w której gospodarze nie faulowali choćby jeden raz rywala, taka gra piłkarzom Sorento bardzo nie odpowiadała, ponieważ większość z nich bojąc się o swoje zdrowie często odpuszczała i odkładała nogi nie narażając się na kontuzje.
Mimo iż grało się bardzo ciężko byliśmy stroną przeważającą i stwarzamy coraz więcej zagrożenia pod bramką Regnowa. Tworzymy w końcu sytuacje po której bez wątpienia powinniśmy wyrównać stan rywalizacji, niestety wyśmienitą sytuacje marnuje Piotr Macias, a strzelenie bramki w tym spotkaniu chyba nie było nam pisane.
Gospodarze wychodzą z kilkoma groźnymi kontrami, po jednej z nich sędzia gwiżdże rzut karny. Zdaniem sędziego, nasz stoper Krzysztof Tomaszewski fauluje napastnika miejscowych, niestety gdyby sędzia nadążał z akcjami dostrzegł by że między nimi nawet nie było kontaktu, trudno rzut karny który pewnie broni Mariusz Łojszczyk. Po jedenastce, sędzia dyktuje jeszcze rzut wolny pośredni w naszym polu karnym z około 14 metrów, za komentowanie jego decyzji po podyktowanym karnym. Jednak i z tej opresji wychodzimy bez straty gola. Niestety z upływem czasu coraz bardziej się odkrywamy i to kończy się dla nas utratą 2 bramki. Rzut z autu z lewej strony pola karnego, piłka przedłużona głową dociera do nie pilnowanego zawodnika z Regnowa, a ten bardzo precyzyjnym strzałem głową, nie daje szans bramkarzowi. Po strzeleniu drugiej bramki miejscowi cofają się na swoją połowę i skupiają się na rozbijaniu naszych ataków. W końcówce meczu należy się nam jeszcze rzut karny, długą piłkę zagrywaną przez Marka Matuszewskiego, w polu karnym ręką odbija obrońca Sokoła, co na to sędzia – mówi że nastrzelona ręka, bardzo dziwna decyzja skoro piłka leciała około 40 metrów, to zawodnik miał czas na schowanie ręki, poza tym gdyby nie zatrzymał piłki ta trafiła by do wbiegającego Krzysztofa Tomaszewskiego który byłby w sytuacji sam na sam z bramkarzem, bez wątpienia kontrowersyjna decyzja.
Nic już więcej nie zwojowaliśmy i niestety doznajemy drugiej porażki w tym sezonie, jednak nie ma co się załamywać, przecież do końca sezonu jeszcze 15 spotkań i trzeba walczyć w każdym meczu o 3 punkty bo do awansu daleka droga którą nie tylko my musimy przemierzyć ale też i inni, Sokół Regnów który się zbliżył już do nas i ma tylko punkt straty, Sierakowianka ma trzy punkty straty no i Orlęta Cielądz cztery punkty, więc robi się coraz ciekawiej i zapowiadają się emocje do ostatniej kolejki. Teraz czekają nas jeszcze dwie ostatnie kolejki rundy jesiennej, w których gramy z teoretycznie słabszymi rywalami, najpierw z Grabicami a potem z Sobpolem Konopnica i jeśli stracimy w którymś z tych meczy punkty, możemy stracić pozycje lidera.
            To nad czym musimy teraz popracować to skuteczność, bo co z tego że ze słabymi drużynami mamy kilkanaście wyśmienitych sytuacji i strzelamy 4-5 bramek, jak w meczu z lepszym rywalem stwarzamy 3-4 sytuacje i nie potrafimy pokonać bramkarza, wiec nie ma się co dziwić że trudno nam wygrać.

            Oby skuteczność wróciła już w najbliższą niedzielę!


Gdzie się podziała nasza skuteczność?              25.10.08

Sokół Regnów - Sorento Zadębie Skierniewice 2:0 (1:0)
Skład Sorento:
Mariusz Łojszczyk, Krzysztof Tomaszewski, Marek Matuszewski, Marcin Kędziora, Dariusz Popek, Grzegorz Młynarski, Janusz Szustakowski, Piotr Macias, Adam Bieganowski, Jarosław Skrzypiński, Daniel Karwat
Na zmiany wchodzili:
Tomasz Pawlata, Zbnigniew Petrynowski
Ławka rezerwowych:
Daniel Tomaszewski, Tomasz Lenartowicz


Spokojna wygrana!!!

Sorento Zadębie Skierniewice - Victoria Chrząszczew 4:0 (2:0)
Bramki dla Sorento:
Jarosław Skrzypiński
Grzegorz Młynarski
Zbigniew Petrynowski
Adam Bieganowski

Skład Sorento:
Jaroslaw Kot, Krzysztof Tomaszewski, Marek Matuszewski, Marcin Kędziora, Grzegorz Młynarski, Janusz Szustakowski,  Jarosław Poliński, Jaroslaw Skrzypiński, Łukasz Łojszczyk, Daniel Karwat, Adam Bieganowski
Na zmiany wchodzili:
Zbigniew Petrynowski, Tomasz Lenartowicz, Daniel Tomaszewski, Michał Kowal.

Mecz rozpoczynamy w dość odmienionym skladzie niż zwykle,  na bokach pomocy, dostają szanse Jarosław Poliński i Jaroslaw Skrzypiński a w lini ataku gramy trojką groźnych napastników Łukasz Łojszczyk, Daniel Karwat, Adam Bieganowski. W takim ustawieniu rozpoczynamy pierwszą połowe. Od początku widać dominacje naszej drużyny, chodź goście wychodzą z kilkoma groźnymi kontratakami ale caly czas to my jesteśmy stroną przeważająca pod każdym względem. Tworzymy bardzo dużo ciekawych akcji ale niestety brakuje nam wykończenia. Na dodatek po 20 minutach boisko musi opuścić jeden z naszych napastników Łukasz Łojszczyk który doznal kontuzji w jego miejsce wchodzi grający trener Zbigniew Petrynowski. w 30 minucie spotkania zdobywamy prowadzenie bardzo ładna dwójkowa akcja Daniel Karwat - Jarek Skrzypiński, i Jarek strzałem głową zdobywa prowadzenie lobując bramkarza gości. Cały czas budujemy ciekawe akcje i już po kilku minutach prowadzimy 2:0. Z prawej strony boiska Zbigniew Petrynowski zagrywa płaską piłkę w pole karne, na piłke nabiega Adam Bieganowski ale umiejętnie ją przepuszcza widząc lepiej ustawionego Grzegorza Młynarskiego, ten znajduje się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, pięknym zwodem mija golkipera i podwyższa prowadzenie.
Drugą połowe rozpoczynamy ze zmianą na pozycji golkipera, na lini bramkowej staje Tomasz Lenartowicz i po kilku minutach na lewej stronie pomocy pojawia się Daniel Tomaszewski.
Już po pierwszej akcji w drugiej części spotkania zdobywamy trzecią bramkę. Szybkie przejęcie piłki w środku boiska, zaraz po gwizdku rozpoczynającym tę część spotkania, Zbigniew Petrynowski dostaję piłkę przed polem karnym i bardzo ladnym uderzeniem z lewej nogi nie daje szans bramkarzowi.
Przyśpieszamy gre i atakujemy większą ilością zawodników, goście mają problemy z przedostaniem się na naszą połwe boiska, coraz mocniej wiejący wiatr przeszkadza im w przeprowadzeniu ataku. Zamykamy przyjezdnych na ich połowie i tylko brak skuteczność nie pozwala wygrać nam tego meczu wynikiem dwucyfrowym. Strzały Zbigniewa Petrynowskiego i Janusza Szustakowskiego lądują na poprzeczce, minimalnie przestrzelają Adam Bieganowski, Daniel Tomaszewski, wiele strzałów jest bardzo niecelnych, a niektórymi akcjami próbowaliśmy wejść z piłką do bramki rywali. Wynik spotkania ustalił Adam Bieganowski który plaskim strzałem pokonał bramkarza gości. Szkoda że nie wygraliśmy większą ilością bramek, ale jak mówią zawodnicy forme strzelecką trzymają na najblizsze spotkanie z Viceliderem - oby tak bylo!!!
Przed nami kolejny bardzo ciężki mecz, w najbliższą sobote zagramy z Sokołem Regnów, drużyna ta nabrala rozpędu i w ostatnich meczach zdobyła bardzo dużo bramek, na pewno na swoim terenie będzie jeszcze groźniejszym zespołem i na to musimy uważać. 



Trudny teren zdobyty!!!
                                             12.10.08

Pogoń Godzianów - Sorento Zadębie Skierniewice 1:3 (1:1)
Bramki dla Sorento:
Marek Matuszewski
Daniel Karwat
Grzegorz Młynarski

Skład Sorento:
Jarosław Kot, Krzysztof Tomaszewski, Marek Matuszewski, Dariusz Popek, Paweł Kazanowski, Grzegorz Młynarski, Janusz Szustakowski, Piotr Macias, Adam Bieganowski, Daniel Karwat, Łukasz Łojszczyk
Na zmiany wchodzili:
Marcin Kędziora, Jarosłw Skrzypiński,
Ławka rezerwowych:
Tomasz Lenartowicz, Michał Kowal, Jarosław Poliński



Lider pokonany!!!
                                                       05.10.08

SORENTO ZADĘBIE - GLKS Wołucza 0:3 (0:1)

Skład Sorento:
Jarosław Kot, Krzysztof Tomaszewski, Marcin Kędziora, Marek Matuszewski, Grzegorz Młynarski, Janusz Szustakowski, Adam Bieganowski, Dawid Mrówczyński, Łukasz Dadura, Daniel Karwat, Łukasz Łojszczyk
Na zmiany wchodzili:
Michał Kowal, Daniel Tomaszewski, Zbigniew Petrynowski
Ławka rezerwowych:
Tomasz Lenartowicz (br), Jarosław Poliński

Znalazła się drużyna która wreszcie zatrzymała rozpędzonego beniaminka. Po siedmiu kolejnych zwycięstwach z rzędu, lider tych rozgrywek schodził z boiska pokonany za sprawą czwartej drużyny klasy "A" GLKS Wołucza. Jak do tego doszło?
Już dzień wcześniej wiadomo było że do meczu przystąpimy w odmieniony skladzie, brak Pawła Kazanowskiego, Dariusza Popka, Mariusza Łojszczyka, Piotra Maciasa spowodowal że trener Zbigniew Petrynowski miał twardy orzech do zgryzienia. Mimo osłabienia wychodzimy mocno skoncentrowani i liczymy na kolejne zwycięstwo.
I od pierwszych minut wyraźnie było widać że Sorento chce to spotkanie wygrać, już pierwsza akcja meczu mogła nam przynieść prowadzenie, niestety tego dnia chyba nie pisane bylo nam strzelenie bramki. W ciągu kwadransu stwarzamy trzy sytuacje stuprocentowe, dwukrotnie Łukasz Dadura staje przed szansą pokonania bramkarza gości. Oddajemy kilkanaście strzałów z za pola karnego, które albo są blokowane przez obrońców albo bardzo niecelne. Mamy ogromną przewagę, a goście, no cóż oddają jeden celny strzał na bramke w pierwszej połowie i zdobywają prowadzenie.
Akcja lewą stroną, centra w pole karne, nasz stoper Krzysztof Tomaszewski wybija piłkę za pole karne, do piłki doskakuje zawodnik gości i bardzo ładnym strzałem z woleja zdobywa prowadzenie. Nie poddajemy się po stracie bramki i dalej konstruujemy akcje. Szarża Grzegorza Młynarskiego w środku boiska i piękny strzał lewą nogą z około 25 metrów który ląduje na słupku i w dalszym ciagu nasza ogromna przewaga nad rywalem.
Po przerwie obraz gry nie zmienia się nadal cały czas prowadzimy mądrze gre, długo utrzymujemy się przy piłce, jednak tylko do okolic pola karnego rywali, potem albo brakuje dokladności, albo wykończenia a w ostateczności przyjezdnych ratuje bramkarz, trzeba powiedzieć rozgrywający bardzo dobre zawody. Goście grają z kontry ale większość ich ataków jest przejmowana przez obrońców, jednak po jednej z takich interwencji sędzia odgwizduje rzut wolny z około 20 metrów, silny strzał broni nasz bramkarz, jednak wobec dobitki nie ma już żadnych szans. 0:2 i coraz więcej nerwowości wkrada się w nasze poczynania, mimo wszystko nadal próbujemy, w atak na bramkę rywali włanczają się rownież obrońcy, jednak wizyta naszego stopera pod pole karne przeciwnika kończy się bardzo groźną kontrą po której rywale zadaja ostateczny cios, sytuacje sam na sam broni co prawda Jarek Kot, ale pilka znowu ląduje pod nogami piłkarza z Wołuczy i ten podwyższa na 3:0. Dalej gramy piłką i długo utrzymujemy się przy niej, jednak nic z tego nie wynika. Goście mają jeszcze jedną sytuacje na podwyższenie jednak słupek ratuje nas przed utratą czwartej bramki.
Cóż stało się wyraźnie dziś nam nieszło strzelanie bramek a z przebiegu całego spotkania śmiało można powiedzieć że byliśmy stroną dominującą, tylko co z tego jak to GLKS Wołucza wyjeżdża ze Skierniewic z kompletem punktów.
Niestety nie ma co rozpaczać, czasami tak bywa że brakuje szczęścia o czym przekonali się tydzień temu zawodnicy z Cielądza, to im się wtedy należało zwycięstwo w meczu z nami. Teraz szczęście to nas opuściło.
Przed nami mecz z Pogonią Godzianów, bardzo trudny mecz i bardzo ciężkie boisko, miejmy nadzieje że wruci skuteczność i wkońcu przystąpimy do spotkania w pełnym składzie.



Ciężka przeprawa  w Cielądzu!!!
                            30.09.08

ORLĘTA Cielądz - SORENTO ZADĘBIE 1:3 (0:2)
Bramki dla Sorento:
Łukasz Dadura
Daniel Karwat
Piotr Macias

Skład Sorento:
Jarosław Kot, Krzysztof Tomaszewski, Marek Matuszewski, Marcin Kędziora, Paweł Kazanowski, Grzegorz Młynarski, Janusz Szustakowski, Adam Bieganowski, Piotr Macias, Łukasz Łojszczyk, Daniel Karwat,
Na zmiany wchodzili:
Łukasz Dadura, Michał Kowal, Zbigniew Petrynowski,

Mecz z drużyną z Cielądza był bardzo trudnym spotkaniem dla lidera Skierniewickiej klasy "A".
Gospodarze postawili bardzo wysoko poprzeczkę i pokazali że na ich terenie punkty zdobywa się bardzo trudno.
Początek spotkania wyraźnie należał do miejscowych, wiele ładnych ciekawych akcji i bardzo długie utrzymywanie się przy piłce sprwia że w nasze szeregi wdziera sie sporo nerwowości, tak jak byśmy przestraszyli sie dobrze dysponowanych rywali. Dzięki dobrej grze obronnej, bardzo dobrym interwencjom naszego bramkarza nie przegrywamy, a w najgorszych momentach szczęście nas nie opuszcza i słupek ratuje nas od utraty bramki. Na nieustajace ataki odpowiadamy kilkoma kontrami. Twarda walka od pierwszych minut doprowadza do kontuzji naszego pomocnika Adama Bieganowskiego, który zostaje w brzydki sposób sfaulowany w środku pola i musi opuścić boisko. W miejsce kontuzjowanego pojawia się Łukasz Dadura, który po jednej z naszych kontr, silnym strzałem z ostrego konta pokonuje bramkarza gospodarzy, mamy prowadzenie 1:0. Stracona bramka nie załamuje miejscowych, którzy nadal sprawiają sporo zagrożenia w naszym polu karnym, ale nadziewają się na kolejną kontrę. Jarosław Kot nasz bramkarz, który zastępuje kontuzjowanego w poprzedniej kolejce Mariusza Łojszczyka, uruchamia długim wykopem naszego napastnika, słabo interweniujący obrońcy dopuszczją do sytuacji jeden na jeden w której górą jest Daniel Karwat i podwyższa wynik na 2:0. Po stracie tej bramki zawodnicy z Cielądza są wyraźnie podłamani i do końca pierwszej połowy już nie potrafią zagrozić naszej bramce.
Jednak dobrze zmotywowani w przerwie meczu, rozpoczynają drugą część spotkania równie groźnymi atakami jak pierwszą. My natomiast nie możemy przedostać się na ich połowe. Zmasowane ataki przynoszą wreszcie skutek i miejscowi strzelają bramke kontaktową. Strzelec pierwszej bramki dla Sorento probując wyjść z kontratakiem traci piłkę na około 30 metrze przed naszą bramką, rozpędzony zawodnik miejscowych wpada w pole karne i zostaje faulowany przez Łukasza Dadure, czy był faul, sytuacja trudna do oceny, ale sędzie główny dyktuje rzut karny chodź jego decyzja wywołala śmiech na twarzy bocznego arbitra. Rzut karny bardzo dobrze wykonany, silny i precyzyjny strzał i mimo iż nasz bramkarz wyczuł intencje strzelającego niestety nie zdolał obronić. Bramka na 2:1 dodała jeszcze większych skrzydeł zawodnikom z Cielądza, stwarzają kolejne 100% sytuacje w jednej z nich Jarek Kot fantastycznie broni pojedynek sam na sam, w następnej do pustej bramki z około pięciu metrów nie trafia napastnik miejscowych. Niestety dla gospodarzy niewykorzystane sytuacje się zemściły i Piotr Macias zadaje cios po którym rywal nie potrfi się już podnieść, mamy 3:1! W końcówce zaznaczyła się nasza znaczna przewaga, kilka ładnych akcji prawą stroną na której pojawił się Michał Kowal, jednak w tych sytuacjach albo brakowało wykończenia albo dokładnego ostatniego podania. Rywale mecz kończyli w 10, arbiter tego spotkania wyrzucił jednego z miejscowych za brzydkie słowa kierowane pod jego adresem.
Wracamy z Cielądza z kompetem punktów, a w opini piłkarzy drużyna którą ograliśmy była jak narazie najbardziej poukładanym zespołem wśród naszych dotychczasowych przeciwników i bez wątpienia inne drużyny z klasy "A" czeka bardzo cięzka przeprawa w Cielądzu.



Magiczna 5 Sorento!!!
                                               21.09.08

SORENTO ZADĘBIE Skierniewice - GKS Głuchów 5:0 (3:0)
Zdobywcy bramek:
Piotr Macias
Daniel Karwat 2
Janusz Szustakowski
Adam Bieganowski

Skład Sorento:
Mariusz Łojszczyk, Dariusz Popek, Marek Matuszewski, Marcin Kędziora, Paweł Kazanowski (65 Jaroslaw Poliński), Grzegorz Młynarski, Janusz Szustakowski, Piotr Macias (46 Daniel Tomaszewski), Adam Bieganowski, Daniel Karwat, Łukasz Łojszczyk

Był to 6 kolejny mecz Sorento w klasie "A" po którym schodzimy z  boiska z kompletem punktów i już 4 mecz w którym Sorento aplikuje rywalowi aż 5 bramek (czy to jakieś fatum?), cieszy taka skuteczność bo przecież jesteśmy beniaminkiem w tej klasie rozgrywkowej, a sytuacji w tym meczu do tego aby pokonać rywala większą ilością bramek nie brakowało i równie dobrze mecz mógł się zakończyć wynikiem dwucyfrowym.
Od początku spotkania widać było wyraźną przewage Sorento, goście skupili się tylko na wybijaniu piłki z własnej połowy i przerywaniu ataków właśnie w tej strefie boiska. Na bramke w tej części spotkania nie trzeba było długo czekać, grający dziś bardzo dobre spotkanie Piotr Macias pokonuje bramkarza gości. Do przerwy trafia jeszcze Janusz Szustakowski i Daniel Karwat, a wynik mugl jeszcze podwyższyć Grzegorz Młynarski, który nie wykorzystał rzutu karnego.
W drugiej części spotkania widać wyraźnie że zawodnicy Sorento zwolnili, nie brakowało sytuacji bramkowych, ale tempo rozgrywanych akcji spodło ( w sumie nie ma się czemu dziwić przecież mecz był rozgrywany w 2 dniu Skierniewickiego Święta Kwiatów Owoców i Warzyw).
Bramki w tej części spotkania strzelili Adam Bieganowski, bardzo ładnym strzalem z za pola karnego i Daniel Karwat po bardzo ładnej dwójkowej akcji z Łukaszem Łojszczykiem.
Gra Sorento w dzisiejszym meczu mogła się podobać, ale to nad czym zespól ten musi jeszcze popracować to napewno wykończenie akcji. Nasz rywal w dzisiejszym meczu nie zagrozil poważniej naszemu bramkarzowi, a większość piłek granych na napastnikow długimi podaniami przejmowali nasi obrońcy.
Już w najbliższą niedziele gramy kolejny mecz na szczycie, jedziemy do Cielądza, 3 drużyny klasy "A". Orlęta w tym sezonie pokonały nasz zespól w spotkaniu Pucharowym i to aż 3:0 w dodatku na naszym terenie. Jak będzie tym razem? Okaże się już 28 września o godzinie 14. 



Mecz na szczycie dla Sorento!!!
                               14.09.08

Sorento - Zadębie Skierniewice pokonało w meczu wyjazdowym dotychczasowego lidera kl. "A" Sierakowianke Sierakowice 5:1 do przerwy 2:1 i tym samym objeło pozycje samodzielnego lidera w tej klasie rozgrywkowej.
Mecz od początku bardzo wyrównany, dużo twardej walki z jednej i drugiej strony, ataki na jedna i drugą bramkę, po jednym z takich ataków goście zdobywają prowadzenie, błąd bramkarza wykorzystuje Janusz Szustakowski, ale trzeba przyznać że cała akcja po której pada ta bramka była bardzo ładna. Gospodarze się nie poddają po utracie gola i przeprowadzają kilka równie groźnych akcji, dwa razy nasz bramkarz bardzo pewnie interweniuje. Trzecia próba Sierakowianki daje im wyrównanie, dośrodkowanie z prawej strony za linie obrońców, nasz bramkarz wychodzi i w pewnym momencie cofa sie do bramki, napastnik Serakowianki dopada do piłki i słabym strzałem doprowadza do wyrównania, wszystko zaczyna się jakby od początku. Z u pływem czasu przejmujemy inicjatywe na boisku, zaczynamy mądrze grać pilką, atakując raz jedną raz druga stroną. Wlaśnie po jednej z takich akcji wychodzimy w tym meczu po raz drugi na prowadzenie i nie oddajemy juz go do końca. Tym razem bardzo ładne wyjście z własnej polowy prawą stroną Adama Bieganowskiego, który doskonałym podaniem między dwóch obrońców gospodarzy znajduje Łukasza Łojszczyka, ten płaskim strzałem z około dwudziestu metrów pokonuje golkipera miejscowych 2:1 i taki wynik utrzymuje sie już do ostatniego gwizdka sędziego w pierwszej połowie.
Drugą polowę rozpoczynamy mocnym uderzeniem, kolejnym ładnym zagraniem popisuje się Adam Bieganowski który w pięknym stylu zagrywa do Daniela Karwata, ten na pełnej szybkości wpada w pole karne, markuje strzał i zagrywa wprost do wbiegającego na piąty metr Łukasza Łojszczyka, ten dopełnia formalności i mamy już prowadzenie 3:1. Suną kolejne nasze ataki, ale trzeba powiedzieć że gospodarze nie poddają sie i bardzo groźnie kontratakują, kilka razy pięknymi interwencjami popisuje się nasz bramkarz Mariusz Łojszczyk, a w zamieszaniu podbramkowym nasz stoper Krzysztof Tomaszewski wybija pilkę z lini bramkowej.
Jednak to my dalej tworzymy bardziej skladne i groźne akcje, przeżuty z jednej strony na drugą, rajdy pomocników raz lewą raz prawą stroną, wiele walki środkowych pomocników którzy włanczają sie w akcje w defensywie jak i w ofensywie. To właśnie wymiana podań w środkwej stefie boiska doprowadza do podwyższenia rezultatu na 4:1, egzekutorem jest tym razem zawodnik rezerwowy Łukasz Dadura, który bardzo pewnie pokonuje bramkarza i wykorzystuje doskonałe podanie od naszych środkowych.
Wynik meczu ustala Adam Bieganowski, który bardzo ładnym strzałem z za pola karnego pokonuje fatalnie interweniującego bramkarza.
Należy bez wachania powiedzieć że wszyscy zawodnicy Sorento zagrali dziś na bardzo wysokim poziomie, zostawiając przy tym wiele zdrowia na murawie! A nie jedną akcję stworzoną przez naszą drużynę (niekoniecznie zakończoną bramką) nie powstydzily by się drużyny grające w wyższych klasach rozgrywkowych.
Oby tak dalej!!!
Przed nami mecz z GKS Głuchów, w najbliższą niedzielę godz; 15. (Skierniewickie Święto Kwiatów owoców i warzyw) i wszyscy chyba liczą tylko na jedno - komplet punktów! Więc do boju!!!

SORENTO - ZADĘBIE Skierniewice - SIERAKOWIANKA Sierakowice 5:1 (2:1)
Bramki dla Sorento:
Łukasz Łojszczyk 2
Janusz Szustakowski
Łukasz Dadura
Adam Bieganowski


Skład Sorento:
Mariusz Łojszczyk, Krzysztof Tomaszewski, Marek Matuszewski, Marcin Kędziora, Grzegorz Młynarski, Janusz Szustakowski,  Dariusz Popek, Adam Bieganowski, Daniel Karwat, Piotr Macias, Łukasz Łojszczyk.
Zawodnicy rezerwowi:
Paweł Kazanowski, Łukasz Dadura, Michał Kowal, Tomasz Pawlata, Daniel Tomaszewski, Jarosław Poliński, Robert Kmieć.
Trener:
Zbigniew Petrynowski



Przebieg spotkania Sorento - Fenix Boczki          08.09.08

Mecz na szczycie klasy "A" rozpoczoł się od obustronnego badania sił. W pierwszej części spotkania to goście mieli więcej z gry i częściej atakowali, ale nie stwarzali sobie klarownych sytuacji po ktorych mogli pokusić się o zdobycie bramki. Dużymi zagrożeniami pod bramką Sorento były stałe fragmenty gry w wykonaniu gości, czy to rzuty wolne czy rzuty rożne sprawiały wiele problemow gospodarzom. Nasza drużyna skupila się głównie na grze z kontry i po jednej z takich akcji Daniel Karwat wyszedł sam na sam z bramkarzem gości, niestety golkiper przyjezdnych wyuskał mu w ostatniej chwili pilkę z pod nóg. Więc do przerwy mamy remis. Druga część spotkania rozpoczyna się od bramki dla gości, pierwsza akcja po przerwie, prostopadłe podanie na napastnika, nasz bramkarz wychodzi do piłki i łapie ją, ale rozpędzony wpada na przeciwnika i sędzia bez wachania pokazuje na 11 metr. Sytuacja bardzo problematyczna i trudna do oceny, no ale niestey na nasze nieszczęście goście pewnie wykorzystują rzut karny. To był przełomowy moment w tym spotkaniu, ponieważ drużyna z Boczek cofneła się do obrony a my zaczeliśmy atak za atakiem. Już po paru minutach doprowadzamy do wyrównania, prostopadłe podanie do wychodzącego Łukasza Łojszczyka, ten blokowany przez obrońce nie oddaje strzału, lecz pięknie odgrywa piętą do rozpędzonego Daniela Karwata który precyzyjnym strzałem pokonuje bramkarza gości. Mamy remis, rywal coraz częściej popełnia błedy i zaczyna grać bardzo nerwowo. Właśnie ta nerwowość sprawia że zawodnicy Fenixu często faulują i wdają się w niepotrzebne dyskusje z arbitrem. Po kolejnym już faulu gości drugą żółtą kartke otrzymuje ich prawy pomocnik. Mamy przewage jednego zawodnika i zaczynamy jeszcze większy napór na bramke rywala. Rajd prawą stroną naszego obrońcy Marka Matuszewskiego, rozpędzony mija dwóch rywali przed polem karnym, trzeci już w polu karnym zaczepia go ale umiejętnie utrzymuje się przy piłce zagrywa do Adama Bieganowskiego, który ładnym zwodem mija kolejnego rywala i zostaje ostro sfaulowany. Bez dyskusji rzut karny, pilkę na "wapnie" ustawia Łukasz Łojszczyk i bardzo szczęśliwie w środek bramki zdobywamy prowadzenie. Po kilku minutach jest już 3:1, bardzo ładne wyjście Grzegorza Młynarskiego który staje w sytuacji sam na sam z golkiperem przyjezdnych, uderzenie lewą nogą, bramkarz końcami palcow odbija piłkę na bok, lecz dobiega do niej Daniel Karwat i dopełnia formalności. Mamy pewny wynik do końca meczu okolo 15 minut i suną kolejne ataki na bramke rywala, jeden z nich przynosi kolejny efekt bramkowy, tym razem doskonale w polu karnym zostaje obsłużony Janusz Szustakowski, który lekkim bardzo precyzyjnym strzałem przy słupku z okolo 10 metra pokonuje bramkarza. Sędzia dolicza aż pięć minut, ponieważ było bardzo dużo przerw, i jak na mecz dwóch czołowych drużyn przystało walki nie brakowało, świadczyć może ilość żóltych kartek dla zawodników obydwu drużyn, goście natomiast kończyli mecz w 9. Ostatnia kacja Sorento, dlugi przerzut Michała Kowala z prawej strony boiska na wbiegającego w pole karne Daniela Karwata, bramkarz gości wychodzi z bramki, łapie pilke ale wpada rozpędzony na naszego napastnika, identyczna sytuacja po ktorej goścom została przyznana jedenastka i my również dostajemy rzut karny. Tymk razem wykonawcą rzutu karnego jest Grzegorz Młynarski, który nie daje cienia szans bramkarzowi i podwyższa na 5:1, w międzyczasie przy tej sytuacji drugą żóltą kartką zostaje ukarany jeden z piłkarzy przyjezdnych i kończą oni mecz w 9.
Cieszy zwycięstwo i fakt że strzelamy aż pięć bramek, chodź okazji w drugiej połowie było o wiele więcej.
Spotkaniu bacznie przyglądali się zawodnicy naszego kolejnego rywala Sierakowianki Sierakowice i ich trener, ciekawe co wywnioskują z tego spotkania. Po czterech kolejkach mamy komplet punktów, prwdopodobnie kompetet punktow ma też drużyna z Sierakowic, ponieważ przegany mecz wyjazdowy z Sobpolem Konopnica ma być zweryfikowany jako walkower na korzyść gości (w drużynie gospodarzy grało aż dwóch nieuprawnionych zawodników), więc zapowiada sie kolejny bardzo ciekawy pojedynek, bez wątpienia o fotel lidera tych rozgrywek.



Vicelider pokonany!!!                                                  07.09.08

Sorento Zadębie Skierniewice - Fenix Boczki 5:1 (0:0)

Bramki dla Sorento:
Daniel Karwat 2
Łukasz Łojszczyk
(rzut karny)
Janusz Szustakowski
Grzegorz Młynarski
(rzut karny) 

Sklad Sorento:
Mariusz Łojszczyk, Krzysztof Tomaszewski, Marek Matuszewski, Marcin Kędziora, Zbigniew Petrynowski (46 Paweł Kazanowski), Grzegorz Młynarski, Janusz Szustakowski, Łukasz Dadura (60 Dariusz Popek), Adam Bieganowski (75 Michał Kowal), Daniel Karwat. Piotr Macias (46 Łukasz Łojszczyk) 
Pozostali zawodnicy rezerwowi:
Daniel Tomaszewski, Jarosław Skrzypiński, Jarosław Poliński, Jarosław Kot, Tomasz Lenartowicz

Dziękujemy wszystkim zawodnikom za tak liczne przybycie na spotkanie na szczycie, liczymy że w kolejnym arcy ważnym meczu dla drużyny Sorento frekwencja będzie taka sama. Jedziemy do Sierakowic w niedziele 14.09, początek spotkania o godzinie 14!!!



Przygoda z Pucharem zakończona!!!                      03.09.08

Sorento Zadębie Skierniewice zakończyło swą tegoroczną przygode z Pucharem Polski na III rundzie. Nasz zespół nie sprostał drużynie Orlęta Cielądz występującej na codzień na boiskach kl "A". Ale nie ma co rozpaczać, przecież zawsze przychodzi moment gorszej gry i może to i lepiej że kryzys przyszedł w meczu pucharowym a nie o ligowe punkty.
            Pierwsze minuty spotkania pokazały że drużyna z Cielądza przyjechała nastawiona na awans do następnej rundy. W tej części spotkania miała przewage w każdej strefie boiska, a my momentami nie mogliśmy wyprowadzić piłki z wlasnej połowy boiska. Bramki które strzelił nam rywal były podarunkami od naszych zawodników. Pierwsza bramka padła w niegroźnie wyglądającej sytuacji, piłka zagrywana wzdluż lini bramkowej, nasz bramkarz ją pewnie chwyta, ale niewiedzieć czemu wypuszcza zaraz po upadku na ziemie, do pustej bramki dobija napastnik gości. Kilka minut puźniej kolejny prezent, podobna sytuacja, piłka zagrywana wzdluż lini końcowej, na piąty metr wychodzi do niej nasz bramkarz, ale lot piłki zmienia nasz obrońca Krzysztof Tomaszewski i zalicza samobójcze trafienie. Wynik goście ustalają jeszcze przed przerwą, ale oczywiście z naszą olbrzymią pomocą, długa centra na wchodzącego zawodnika gości, wracający za nim Łuksz Łojszczyk zamiast próbować wybić piłke na rzut rożny, zagrywa głową wprost do stojącego na 7 metrze zawodnika gości, ten nie robi nic innego jak spokojnie kieruje pilke do bramki.
Trzy prezenty  w defensywie, a w ofensywie do przerwy mieliśmy jeszcze kilka sytuacji bramkowych po jednej z nich pilka trafia w słupek.
             Druga połowa to nasze częste ataki, goście skupiają się jedynie na grze z kontry. W tej części spotkania mieliśmy pięć klarownych sytuacji w których powinniśmy pokonać bramkarza rywali, jednak skuteczności nam brakuje i nad tym trzeba napewno popracować. Chęci do gry pozbawił nas sędzia głowny prowadzący zawody, to co wyczyniał w dzisiejszym meczu jest nie do opisania, chyba pora aby OZPN Skierniewice zrezygnował z jego usług, bo to nie jest pierwsza jego wpadka.
           O dzisiejszej porażce szybko musimy zapomnieć bo już w niedziele czeka nas kolejny bardzo ciężki mecz,  będziemy gościć vicelidera klasy "A", Fenix Boczki, miejmy nadzieje że otrząśniemy się i wróci forma z poprzednich spotkań.

Sorento Zadębie Skierniewice - Orlęta Cielądz 0:3 (0:3) 

Skład Sorento

Mariusz Łojszczyk, Krzysztof Tomaszewski, Marek Matuszewski, Marcin Kędziora, Grzegorz Młynarski 70(Robert Kmiec), Janusz Szustakowski, Adam Bieganowski, Michał Kowal 46(Daniel Tomaszewski), Łukasz Łojszczyk, Piotr Macias, Łuksz Dadura 



Kolejny rywal pokonany!!!
                                           31.08.08

W trzecim meczu w klasie "A" zaspół Sorento Zadębie Skierniewice pokonał kolejnego rywala. W tej kolejce przyszło nam sie zmierzyć z Jutrzenką Mokra Prawa, drużyna ta do tej pory miała na swoim koncie dwa remisy, ale tym razem zeszła z boiska pokonana. Mimo wyniku 4:1 mecz był bardzo wyrównany i obfitowal w sytuacje bramkowe zarówno po jednej jak i po drugiej stronie. Bohaterem meczu został Daniel Karwat który w ostatnich dwóch meczach nie grał a dziś strzelił przeciwnikowi aż trzy bramki!!!

Sorento Zadębie Skierniewice - Jutrzenka Mokra Prawa 4:1
(2:1)
Bramki dla Sorento:
Daniel Karwat 3
Grzegorz Młynarski


Skład Sorento:
Mariusz Łojszczyk, Krzysztof Tomaszewski, Marek Matuszewski, Marcin Kędziora, Grzegorz Młynarski, Janusz Szustakowski, Adam Bieganowski, Michał Kowal, Łukasz Łojszczyk, Daniel Karwat, Zbigniew Petrynowski,
Na zmiany wchodzili:
Piotr Macias, Jarosław Poliński, Dariusz Popek



3 punkty, po bardzo słabej grze!!!                             24.08.08

Po dwóch pierwszych spotkaniach, w pierwszej kolejce ze Startem Złaków Borowy, i po pokonaniu Pogoni Bełchów, przyszło nam sie zmierzyć z beniaminkiem klasy A, Vagatem Domaniewice. Dzisiejszy mecz bardzo sie różnił od tych poprzednich i niewiedząc czemu Sorento grało bardzo nerwowy, wręcz kiepski styl, bardzo odbiegający od tego który prezentowaliśmy wcześniej. Nestety nikt nie jest w stanie powiedzieć czym to bylo spowodowane. Przeciwnik umiejetnie wykorzystał nasze błędy ktore popełnialiśmy w każdej z linii, i już na poczatku spotkania objoł prowadzenie. Na szczęscie udało nam sie jeszcze przed przerwą wyrównać po ładnym zamknięciu akcji przez Michała Kowala, a w drugiej polowie jedna z kontr zakończyla się bramką strzeloną przez Łuksza Łojszczyka, ktory po paru minutach mógł podwyższyć wynik, ale niestety trafił w słupek co spowodowało że do końcowego gwizdka sędziego broniliśmy rezultatu.
Miejmy nadzieje że w następnym spotkaniu Sorento wróci do stylu prezentowanego wcześniej, a dzisiejszy mecz szybko ucieknie z pamięci zawodnikow. Liczymy że w następnym spotkaniu Adam Bieganowski i Piotr Macias, którzy zeszli w przerwie meczu wrócą do pełnej sprawności i zagrają  wpełni zdrowi!

Vagat Domaniewice - Sorento Zadębie Skierniewice 1:2 (1:1)
Bramki dla Sorento:
Michał Kowal
Łukasz Łojszczyk

Skład Sorento:
Mariusz Łojszczyk, Krzysztof Tomaszewski, Jarosław Skrzypiński, Marek Matuszewski, Marcin Kędziora, Janusz Szustakowski, Adam Bieganowski, Michał Kowal, Łukasz Dadura, Piotr Macias, Łukasz Łojszczyk
Zawodnicy rezerwowi:
Grzegorz Młynarski, Tomasz Pawlata, Paweł Kazanowski, Daniel Tomaszewski, Jarosław Poliński



Rozlosowano pary III rundy Pucharu Polski          21.08.08
W siedzibie OZPN Skierniewice rozlosowano pary trzeciej rundy Pucharu Polski naszego okręgu, Sorento Zadębie Skierniewice tym razem trafiło na drużyne Orlęta Cielądz (kl. A ), mecz zostanie rozegrany 3 września, o godzinie 16:30 na bocznym boisku przy ulicy Pomologicznej.



Awans do następnej rundy Pucharu Polski           20.08.08

W drugiej rundzie Pucharu Polski na szczeblu OZPN Skierniewice pokonaliśmy Pogoń Belchów (kl. okr) 3:0.
Nasz zespół przystąpił do spotkania z kilkoma zmianami w podstawowej jedenastce. W składzie brakowało: Adama Bieganowskiego, Dariusza Popka, Daniela Karwata, Grzegorza Młynarskiego, Jaroslawa Skrzypińskiego.
Pierwsza połowa to głównie walka w środkowej części boiska z przewagą gości, oni częściej znajdowali się w okolicach naszego pola karnego, a my wychodziliśmy z groźnymi kontrami, po jednej z takich akcji Piotr Macias znalazł sie sam przed bramkarzem Pogoni, ale uderzenie z 16 metrów niestety niecelne. To byla chyba jedyna groźna akcja w tej części spotkania.
W drugiej połowie rywale jakby opadli z sił a my wrecz przeciwnie, po jednej z ładnjejszych kontr, rajd obrońcy Marka Matuszewskiego zakończył się bramką.
Po kilku minutach prowadziliśmy już 2:0, bardzo dobre rozegranie w środku pola między Łukaszem Łojszczykiem a Marcinem Kędziorą, wypuszczenie na wolne pole i Łukasz Łojszczyk nie daje żadnych szans bramkarzowi. Od tego momentu  inicjatywa należała tylko do gospodarzy, a nasza spokojna gra pozwoliła na tworzenie nowych sytuacji bramkowych. Po jednej z takich akcji Piotr Macias pięknym strzałem pokonuje bramkarza gości i ustala wynik spotkania.
Po tym meczu można wywnioskować że stworzyliśmy solidną drużyne i zawodnicy rezerwowi bez problemu radzą sobie w pierwszym składzie, oby tak dalej!!!

SORENTO Zadębie Skierniewice - Pogoń Belchów 3:0 (0:0)
Bramki:
Marek Matuszewski
Łukasz Łojszczyk
Piotr Macias

Skład Sorento:
Mariusz Łojsczyk, Krzysztof Tomaszewski, Marcin  Kędziora, Marek Matuszewski, Jarosław Poliński, Janusz Szustakowski, Piotr Macias, Michał Kowal, Łukasz Dadura, Łuksz Łojszczyk, Zbigniew Petrynowski
Na zmiany wchodzili: Paweł Kazanowski, Daniel Tomaszewski, Robert Kmieć, Tomasz Lenartowicz



3 punkty na inauguracje                                             17.08.08
W inauguracyjnym meczu klasy A rozgrywanym przez Sorento Zadębie, nasza drużyna wygrała 5:0 ze Startem Złaków Borowy.
Przystąpiliśmy do meczu w mocno odmienionym składzie w porównaniu do tego jakim rozgrywaliśmy mecze kontrolne. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego, podczas rozgrzewki kontuzji nabawił się nasz kapitan i podpora lini defensywnej Dariusz Popek, brakowało nam w skladzie również Łukasza Łojszczyka, Grzegorza Mlynarskiego, Jarosława Polińskiego, Łukasza Dadury, co w znacznym stopniu odmieniło nasz styl gry.
Jednak najważniejsze że zdobyliśmy 3 punkty i zagraliśmy na zero w tyłach, a mecz toczył się przez całe 90 minut pod dyktando Sorento. 
Mimo zwycięstwa humory nam zbytnio niedopisują przed następnym meczem z Pogonią Bełchów, urazu nabawił się również Piotr Macias i jest malo prawdopodobne żeby zagrał w najbliższych meczach. Tak więc będziemy mieli poważne problemy kadrowe w najbliższych spotkaniach, i to będzie wielkim problemem dla naszego trenera.

SORENTO Zadębie Skierniewice - START Zlakow Borowy
5:0 (3:0)
Bramki:
Adam Bieganowski
Piotr Macias
Janusz Szustakowski
(rzut karny)
Adam Bieganowski
Daniel Karwat

Skład Sorento:
Mariusz Łojszczyk, Krzysztof Tomaszewski, Jarosław Skrzypiński, Marek Matuszewski, Paweł Kazanowski, Janusz Szustakowski, Adam Bieganowski, Tomasz Pawlata, Piotr Macias, Daniel Karwat, Zbigniew Petrynowski.
Na zmiany wchodzili: Michał Kowal, Daniel Tomaszewski.



PUCHAR POLSKI
Przed zbliżającą się inauguracją rozgrywek rozlosowano pary II rundy Pucharu Polski OZPN Skierniewice, w tej rundzie Sorento - Zadębie Skierniewice zmierzy się z Pogonią Belchów (kl. okręgowa), mecz zaplanowano na 20 sierpnia na godzine 17 (Boczne boisko przy ul Pomologicznej).



INAUGURACJA
Już w najbliższą niedziele 17 sierpnia o godzinie 15 na sztucznym boisku przy ul. Pomologicznej, Sorento Zadębie Skierniewice zainauguruje nowy sezon. Przeciwnikiem drużyny prowadzonej przez trenera Zbigniewa Petrynowskiego będzie Start Złaków Borowy (10 drużyna poprzednich rozgrywek w kl A).
Czego sie możemy spodziewadź od drużyny  Sorento w najbliższym sezonie, mianowicie cel jest jeden, awans do klasy okręgowej. Czy jest to mozliwe patrząc na sklad Sorento i poczynania tej drużyny w meczach kontrolnych?
W składzie drużyny największym problemem stala się linia obronna, tutaj trener miał największy problem, lecz analizując mecze kontrolne trzeba przyznać że obrona z meczu na mecz grala coraz lepiej.
Największymi atutami naszego skladu przed zbliżającym się sezonem jest fakt że posiadamy aż trzech równorzędnych bramkarzy: Mariusz Łojszczyk, Jarosław Kot, Tomasz Lenartowicz, oraz czterech środkowych pomocników: Grzegorz Młynarski, Janusz Szustakowski, Adam Bieganowski, Piotr Macias co przy jakichkolwiek absencjach daje wiele możliwości trenerowi.
Mecze kontrolne które nasza drużyna rozegrała pokazały że stać jest nas na bardzo dużo, ogralismy dwóch beniaminków klasy okręgowej Manchatan Nowy Kawęczyn (0:5), oraz Juvenie Wysokiennice (1:3), obydwa spotkania rozgrywalismy na wyjazdach, a największym chyba zaskoczeniem był fakt że grając z drużyną 4 ligową SAS VIS Skierniewice, potrafilismy nawiązać rownorzędną walke i tylko brak kondycji powodowal ze ulegliśmy rywalowi. Ale nad kondycją zawodników wiele pracowaliśmy na treningach i napewno to już z meczu na mecz sie poprawia. Lecz wyniki spotkań kontrolnych to drugorzędna sprawa, bardziej po okresie przygotowawczym jestesmy zadowoleni ze stylu gry jaki nasza drużyna prezentuje, oby tak dalej!!!
Pozostaje nam życzyć jak najlepszych wyników w nadchodzącym sezonie i obyśmy za rok znaleźli się w klasie okręgowej!!! Do boju piłkarze!!!

Ostatnie spotkanie kontrolne drużyny Sorento:
10.08.08r godzina 15 (boisko Wysokiennice)
Juvenia Wysokiennice (kl okr) - Sorento Zadębie (kl A) 1:3 (0:1)
Bramki dla Sorento:
Łukasz Łojszczyk, Grzegorz Młynarski (rzut karny), Piotr Macias
Skład Sorento:
Jarosław Kot, Krzysztof Tomaszewski, Dariusz Popek, Marek Matuszewski, Daniel Karwat, Piotr Macias, Grzegorz Młynarski, Janusz Szustakowski, Adam Bieganowski, Zbigniew Petrynowski, Łukasz Łojszczyk
Na zmiany wchodzili:
Michał Kowal, Tomasz Lenartowicz, Marcin Kosmatka

Puchar Polski 2008/2009, grupa: Łódzki ZPN - Skierniewice:
05.08.08r Boisko w Bełchowie
Zjednoczone Bobrowniki Dzierzgów - Sorento Zadębie Skierniewice 0:8 (0:4)

Spotkania towarzyskie drużyny Sorento Zadębie Skierniewice:
Relax Radziwiłow - Sorento 3:7
Manchatan Nowy Kawęczyn - Sorento 0:5
SAS VIS 2007 Skierniewice - Sorento 4:1
Relax Radziwiłów - Sorento 4:6
Błękitni Korytów - Sorento 1:1
Sorento - Błękitni Korytów 0:3
Macovia Maków - Sorento 5:2

Reklama
 
następny mecz
 
LKS Kwiatkowice - Sorento
28.08 (niedziela)
godz 17:00
Ostatnie spotkania:
 
Sorento - Lechia Tomaszów Maz 0:4 (0:0)
Włókniarz Zgierz - Sorento 0:1 (0:0)
Sorento - Pilica Przedbórz 0:0
TRANSFERY
 
Przybyli:
Robert Hyży- Grembach Łódź
Rafał Różycki - WOY Bukowiec
Stefan Potocki - Concordia Piotrków
Mateusz Paczkowski - Górnik Zabrze
Jarek Foks - Unia Skierniewice
Witold Surlit - Unia Skierniewice
Daniel Karwat - Widok Skierniewice
Strzelcy SORENTO:
 
1 - Jacek Krulik (1)
 
Stronę odwiedziło już 50868 odwiedzający (174977 wejścia)
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=